Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Nevers
Przywódca

Dołączył: 27 Lip 2009
Posty: 1436
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Ogier
|
Wysłany: Sob 21:32, 27 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Dawno, dawno temu, żył sobie potwór o imieniu Nevers. Pewnego dnia stwierdził, że coś mu nie gra. Rozejrzał się dookoła i spostrzegł, że Funtay kręci mu dupą przed nosem. Przerażony spojrzał w lustro i odkrył, iż wygląda jak pół dupy zza krzaka w ciemną bezksiężycową noc. Jednak zmienił zdanie, był przystojnym brzydalem! Po chwili zreflektował się, że ma na swoim zacnym nosie różowe okulary, na których widok o mało się nie shaftował. Zdziwiony odszedł od lustra, zastanawiając się czemu wszyscy robią z niego jakiegoś pedała. Nagle zadzwonił telefon i Drzewo powiedziało mu, że to wszystko dlatego, że się naćpał. Jego partnerka wciąż kręciła dupskiem jak diwka. Na to on powiedział jej że to nie jest miejsce na takie rzeczy i żeby se polazła. Spojrzał w lustro i stwierdził, że pójdzie do sklepu po piwo. W sklepie zażądali jednak dowodu, a Nevuś jest ponad cywilizację, więc mu go nie wydano w urzędzie. No to jak nie w urzędzie, to pod Biedronką! Pod Biedronką mieli jednak za niskie ceny i Nevek poszedł do Świata Gumisiów. Znudziło mu się Gumisiowanie i poszedł do Świata Boba Budowniczego, kopiąc przy okazji Księżniczkę Kalę po jajcach. Po pewnym czasie i to mu się znudziło, dlatego postanowił pójść do wróżki, aby ta powróżyła mu z fusów po herbacie. Jednak wróżka wywaliła go ze swego namiotu na zbity pysk ponieważ śmierdziało od niego niemiłosiernie, widocznie ktoś zapomniał wziąć rano przysznica. Resztkami sił, podeszł odwiedzić Czarnego Czopa ((c) Dziuń.) - przyjaciela z dziecięcych lat. Kiedy w końcu dowlókł się do domu swego przyjaciela okazało się ze Czop poszedł do szpitala, do Tajemniczej Plugawy - żony. Wasza wyobraźnia nie pojmieści jego zdumienia, kiedy dowiedział się o tym nieszczęsnym fakcie. Tak więc, ciekawy co robi żona w szpitalu, udał się tam, obawiając najgorszego. Kiedy dotarł do szpitala przekonal się ze jego żona urodziła brzydkiego synka, któremu dali na imię Czarny Polip - po tatusiu.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Kamage
Uzdrowiciel

Dołączył: 19 Lut 2010
Posty: 786
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Ogier
|
Wysłany: Nie 0:16, 28 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Dawno, dawno temu, żył sobie potwór o imieniu Nevers. Pewnego dnia stwierdził, że coś mu nie gra. Rozejrzał się dookoła i spostrzegł, że Funtay kręci mu dupą przed nosem. Przerażony spojrzał w lustro i odkrył, iż wygląda jak pół dupy zza krzaka w ciemną bezksiężycową noc. Jednak zmienił zdanie, był przystojnym brzydalem! Po chwili zreflektował się, że ma na swoim zacnym nosie różowe okulary, na których widok o mało się nie shaftował. Zdziwiony odszedł od lustra, zastanawiając się czemu wszyscy robią z niego jakiegoś pedała. Nagle zadzwonił telefon i Drzewo powiedziało mu, że to wszystko dlatego, że się naćpał. Jego partnerka wciąż kręciła dupskiem jak diwka. Na to on powiedział jej że to nie jest miejsce na takie rzeczy i żeby se polazła. Spojrzał w lustro i stwierdził, że pójdzie do sklepu po piwo. W sklepie zażądali jednak dowodu, a Nevuś jest ponad cywilizację, więc mu go nie wydano w urzędzie. No to jak nie w urzędzie, to pod Biedronką! Pod Biedronką mieli jednak za niskie ceny i Nevek poszedł do Świata Gumisiów. Znudziło mu się Gumisiowanie i poszedł do Świata Boba Budowniczego, kopiąc przy okazji Księżniczkę Kalę po jajcach. Po pewnym czasie i to mu się znudziło, dlatego postanowił pójść do wróżki, aby ta powróżyła mu z fusów po herbacie. Jednak wróżka wywaliła go ze swego namiotu na zbity pysk ponieważ śmierdziało od niego niemiłosiernie, widocznie ktoś zapomniał wziąć rano przysznica. Resztkami sił, podeszł odwiedzić Czarnego Czopa ((c) Dziuń.) - przyjaciela z dziecięcych lat. Kiedy w końcu dowlókł się do domu swego przyjaciela okazało się ze Czop poszedł do szpitala, do Tajemniczej Plugawy - żony. Wasza wyobraźnia nie pojmieści jego zdumienia, kiedy dowiedział się o tym nieszczęsnym fakcie. Tak więc, ciekawy co robi żona w szpitalu, udał się tam, obawiając najgorszego. Kiedy dotarł do szpitala przekonal się ze jego żona urodziła brzydkiego synka, któremu dali na imię Czarny Polip - po tatusiu. Nevciu nie przejął się tym, tylko pogratulował szczęścia i życzył zdrowia, jedak pod tą maską grzecznośći miał pewien złowieszczy plan.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nevers
Przywódca

Dołączył: 27 Lip 2009
Posty: 1436
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Ogier
|
Wysłany: Nie 16:14, 28 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Dawno, dawno temu, żył sobie potwór o imieniu Nevers. Pewnego dnia stwierdził, że coś mu nie gra. Rozejrzał się dookoła i spostrzegł, że Funtay kręci mu dupą przed nosem. Przerażony spojrzał w lustro i odkrył, iż wygląda jak pół dupy zza krzaka w ciemną bezksiężycową noc. Jednak zmienił zdanie, był przystojnym brzydalem! Po chwili zreflektował się, że ma na swoim zacnym nosie różowe okulary, na których widok o mało się nie shaftował. Zdziwiony odszedł od lustra, zastanawiając się czemu wszyscy robią z niego jakiegoś pedała. Nagle zadzwonił telefon i Drzewo powiedziało mu, że to wszystko dlatego, że się naćpał. Jego partnerka wciąż kręciła dupskiem jak diwka. Na to on powiedział jej że to nie jest miejsce na takie rzeczy i żeby se polazła. Spojrzał w lustro i stwierdził, że pójdzie do sklepu po piwo. W sklepie zażądali jednak dowodu, a Nevuś jest ponad cywilizację, więc mu go nie wydano w urzędzie. No to jak nie w urzędzie, to pod Biedronką! Pod Biedronką mieli jednak za niskie ceny i Nevek poszedł do Świata Gumisiów. Znudziło mu się Gumisiowanie i poszedł do Świata Boba Budowniczego, kopiąc przy okazji Księżniczkę Kalę po jajcach. Po pewnym czasie i to mu się znudziło, dlatego postanowił pójść do wróżki, aby ta powróżyła mu z fusów po herbacie. Jednak wróżka wywaliła go ze swego namiotu na zbity pysk ponieważ śmierdziało od niego niemiłosiernie, widocznie ktoś zapomniał wziąć rano przysznica. Resztkami sił, podeszł odwiedzić Czarnego Czopa ((c) Dziuń.) - przyjaciela z dziecięcych lat. Kiedy w końcu dowlókł się do domu swego przyjaciela okazało się ze Czop poszedł do szpitala, do Tajemniczej Plugawy - żony. Wasza wyobraźnia nie pojmieści jego zdumienia, kiedy dowiedział się o tym nieszczęsnym fakcie. Tak więc, ciekawy co robi żona w szpitalu, udał się tam, obawiając najgorszego. Kiedy dotarł do szpitala przekonal się ze jego żona urodziła brzydkiego synka, któremu dali na imię Czarny Polip - po tatusiu. Nevciu nie przejął się tym, tylko pogratulował szczęścia i życzył zdrowia, jedak pod tą maską grzecznośći miał pewien złowieszczy plan. Otóż pies Czopa - Zolty, (Zolty, nie Żółty) miał manię na punkcie robienia wypadków. (Czarny Czop to inaczej Czarny Pan z Pottera. xD piszę opowiadanie. xd treść w nawiasie do usunięcia)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kamage
Uzdrowiciel

Dołączył: 19 Lut 2010
Posty: 786
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Ogier
|
Wysłany: Nie 21:55, 28 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Dawno, dawno temu, żył sobie potwór o imieniu Nevers. Pewnego dnia stwierdził, że coś mu nie gra. Rozejrzał się dookoła i spostrzegł, że Funtay kręci mu dupą przed nosem. Przerażony spojrzał w lustro i odkrył, iż wygląda jak pół dupy zza krzaka w ciemną bezksiężycową noc. Jednak zmienił zdanie, był przystojnym brzydalem! Po chwili zreflektował się, że ma na swoim zacnym nosie różowe okulary, na których widok o mało się nie shaftował. Zdziwiony odszedł od lustra, zastanawiając się czemu wszyscy robią z niego jakiegoś pedała. Nagle zadzwonił telefon i Drzewo powiedziało mu, że to wszystko dlatego, że się naćpał. Jego partnerka wciąż kręciła dupskiem jak diwka. Na to on powiedział jej że to nie jest miejsce na takie rzeczy i żeby se polazła. Spojrzał w lustro i stwierdził, że pójdzie do sklepu po piwo. W sklepie zażądali jednak dowodu, a Nevuś jest ponad cywilizację, więc mu go nie wydano w urzędzie. No to jak nie w urzędzie, to pod Biedronką! Pod Biedronką mieli jednak za niskie ceny i Nevek poszedł do Świata Gumisiów. Znudziło mu się Gumisiowanie i poszedł do Świata Boba Budowniczego, kopiąc przy okazji Księżniczkę Kalę po jajcach. Po pewnym czasie i to mu się znudziło, dlatego postanowił pójść do wróżki, aby ta powróżyła mu z fusów po herbacie. Jednak wróżka wywaliła go ze swego namiotu na zbity pysk ponieważ śmierdziało od niego niemiłosiernie, widocznie ktoś zapomniał wziąć rano przysznica. Resztkami sił, podeszł odwiedzić Czarnego Czopa ((c) Dziuń.) - przyjaciela z dziecięcych lat. Kiedy w końcu dowlókł się do domu swego przyjaciela okazało się ze Czop poszedł do szpitala, do Tajemniczej Plugawy - żony. Wasza wyobraźnia nie pojmieści jego zdumienia, kiedy dowiedział się o tym nieszczęsnym fakcie. Tak więc, ciekawy co robi żona w szpitalu, udał się tam, obawiając najgorszego. Kiedy dotarł do szpitala przekonal się ze jego żona urodziła brzydkiego synka, któremu dali na imię Czarny Polip - po tatusiu. Nevciu nie przejął się tym, tylko pogratulował szczęścia i życzył zdrowia, jedak pod tą maską grzecznośći miał pewien złowieszczy plan. Otóż pies Czopa - Zolty, (Zolty, nie Żółty) miał manię na punkcie robienia wypadków. Dlategoż to Nevers postanowił to wykorzystać do niecnych planów, czyli do czynienia ...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nevers
Przywódca

Dołączył: 27 Lip 2009
Posty: 1436
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Ogier
|
Wysłany: Pon 17:31, 01 Mar 2010 Temat postu: |
|
|
Dawno, dawno temu, żył sobie potwór o imieniu Nevers. Pewnego dnia stwierdził, że coś mu nie gra. Rozejrzał się dookoła i spostrzegł, że Funtay kręci mu dupą przed nosem. Przerażony spojrzał w lustro i odkrył, iż wygląda jak pół dupy zza krzaka w ciemną bezksiężycową noc. Jednak zmienił zdanie, był przystojnym brzydalem! Po chwili zreflektował się, że ma na swoim zacnym nosie różowe okulary, na których widok o mało się nie shaftował. Zdziwiony odszedł od lustra, zastanawiając się czemu wszyscy robią z niego jakiegoś pedała. Nagle zadzwonił telefon i Drzewo powiedziało mu, że to wszystko dlatego, że się naćpał. Jego partnerka wciąż kręciła dupskiem jak diwka. Na to on powiedział jej że to nie jest miejsce na takie rzeczy i żeby se polazła. Spojrzał w lustro i stwierdził, że pójdzie do sklepu po piwo. W sklepie zażądali jednak dowodu, a Nevuś jest ponad cywilizację, więc mu go nie wydano w urzędzie. No to jak nie w urzędzie, to pod Biedronką! Pod Biedronką mieli jednak za niskie ceny i Nevek poszedł do Świata Gumisiów. Znudziło mu się Gumisiowanie i poszedł do Świata Boba Budowniczego, kopiąc przy okazji Księżniczkę Kalę po jajcach. Po pewnym czasie i to mu się znudziło, dlatego postanowił pójść do wróżki, aby ta powróżyła mu z fusów po herbacie. Jednak wróżka wywaliła go ze swego namiotu na zbity pysk ponieważ śmierdziało od niego niemiłosiernie, widocznie ktoś zapomniał wziąć rano przysznica. Resztkami sił, podeszł odwiedzić Czarnego Czopa ((c) Dziuń.) - przyjaciela z dziecięcych lat. Kiedy w końcu dowlókł się do domu swego przyjaciela okazało się ze Czop poszedł do szpitala, do Tajemniczej Plugawy - żony. Wasza wyobraźnia nie pojmieści jego zdumienia, kiedy dowiedział się o tym nieszczęsnym fakcie. Tak więc, ciekawy co robi żona w szpitalu, udał się tam, obawiając najgorszego. Kiedy dotarł do szpitala przekonal się ze jego żona urodziła brzydkiego synka, któremu dali na imię Czarny Polip - po tatusiu. Nevciu nie przejął się tym, tylko pogratulował szczęścia i życzył zdrowia, jedak pod tą maską grzecznośći miał pewien złowieszczy plan. Otóż pies Czopa - Zolty, (Zolty, nie Żółty) miał manię na punkcie robienia wypadków. Dlategoż to Nevers postanowił to wykorzystać do niecnych planów, czyli do czynienia zUa! Zua i niedobra!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kamage
Uzdrowiciel

Dołączył: 19 Lut 2010
Posty: 786
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Ogier
|
Wysłany: Pon 20:21, 01 Mar 2010 Temat postu: |
|
|
Dawno, dawno temu, żył sobie potwór o imieniu Nevers. Pewnego dnia stwierdził, że coś mu nie gra. Rozejrzał się dookoła i spostrzegł, że Funtay kręci mu dupą przed nosem. Przerażony spojrzał w lustro i odkrył, iż wygląda jak pół dupy zza krzaka w ciemną bezksiężycową noc. Jednak zmienił zdanie, był przystojnym brzydalem! Po chwili zreflektował się, że ma na swoim zacnym nosie różowe okulary, na których widok o mało się nie shaftował. Zdziwiony odszedł od lustra, zastanawiając się czemu wszyscy robią z niego jakiegoś pedała. Nagle zadzwonił telefon i Drzewo powiedziało mu, że to wszystko dlatego, że się naćpał. Jego partnerka wciąż kręciła dupskiem jak diwka. Na to on powiedział jej że to nie jest miejsce na takie rzeczy i żeby se polazła. Spojrzał w lustro i stwierdził, że pójdzie do sklepu po piwo. W sklepie zażądali jednak dowodu, a Nevuś jest ponad cywilizację, więc mu go nie wydano w urzędzie. No to jak nie w urzędzie, to pod Biedronką! Pod Biedronką mieli jednak za niskie ceny i Nevek poszedł do Świata Gumisiów. Znudziło mu się Gumisiowanie i poszedł do Świata Boba Budowniczego, kopiąc przy okazji Księżniczkę Kalę po jajcach. Po pewnym czasie i to mu się znudziło, dlatego postanowił pójść do wróżki, aby ta powróżyła mu z fusów po herbacie. Jednak wróżka wywaliła go ze swego namiotu na zbity pysk ponieważ śmierdziało od niego niemiłosiernie, widocznie ktoś zapomniał wziąć rano przysznica. Resztkami sił, podeszł odwiedzić Czarnego Czopa ((c) Dziuń.) - przyjaciela z dziecięcych lat. Kiedy w końcu dowlókł się do domu swego przyjaciela okazało się ze Czop poszedł do szpitala, do Tajemniczej Plugawy - żony. Wasza wyobraźnia nie pojmieści jego zdumienia, kiedy dowiedział się o tym nieszczęsnym fakcie. Tak więc, ciekawy co robi żona w szpitalu, udał się tam, obawiając najgorszego. Kiedy dotarł do szpitala przekonal się ze jego żona urodziła brzydkiego synka, któremu dali na imię Czarny Polip - po tatusiu. Nevciu nie przejął się tym, tylko pogratulował szczęścia i życzył zdrowia, jedak pod tą maską grzecznośći miał pewien złowieszczy plan. Otóż pies Czopa - Zolty, (Zolty, nie Żółty) miał manię na punkcie robienia wypadków. Dlategoż to Nevers postanowił to wykorzystać do niecnych planów, czyli do czynienia zUa! Zua i niedobra! Nie wiedział jednak dokładnie jak ma się do tego zabrać, ale
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nevers
Przywódca

Dołączył: 27 Lip 2009
Posty: 1436
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Ogier
|
Wysłany: Pon 20:41, 01 Mar 2010 Temat postu: |
|
|
Dawno, dawno temu, żył sobie potwór o imieniu Nevers. Pewnego dnia stwierdził, że coś mu nie gra. Rozejrzał się dookoła i spostrzegł, że Funtay kręci mu dupą przed nosem. Przerażony spojrzał w lustro i odkrył, iż wygląda jak pół dupy zza krzaka w ciemną bezksiężycową noc. Jednak zmienił zdanie, był przystojnym brzydalem! Po chwili zreflektował się, że ma na swoim zacnym nosie różowe okulary, na których widok o mało się nie shaftował. Zdziwiony odszedł od lustra, zastanawiając się czemu wszyscy robią z niego jakiegoś pedała. Nagle zadzwonił telefon i Drzewo powiedziało mu, że to wszystko dlatego, że się naćpał. Jego partnerka wciąż kręciła dupskiem jak diwka. Na to on powiedział jej że to nie jest miejsce na takie rzeczy i żeby se polazła. Spojrzał w lustro i stwierdził, że pójdzie do sklepu po piwo. W sklepie zażądali jednak dowodu, a Nevuś jest ponad cywilizację, więc mu go nie wydano w urzędzie. No to jak nie w urzędzie, to pod Biedronką! Pod Biedronką mieli jednak za niskie ceny i Nevek poszedł do Świata Gumisiów. Znudziło mu się Gumisiowanie i poszedł do Świata Boba Budowniczego, kopiąc przy okazji Księżniczkę Kalę po jajcach. Po pewnym czasie i to mu się znudziło, dlatego postanowił pójść do wróżki, aby ta powróżyła mu z fusów po herbacie. Jednak wróżka wywaliła go ze swego namiotu na zbity pysk ponieważ śmierdziało od niego niemiłosiernie, widocznie ktoś zapomniał wziąć rano przysznica. Resztkami sił, podeszł odwiedzić Czarnego Czopa ((c) Dziuń.) - przyjaciela z dziecięcych lat. Kiedy w końcu dowlókł się do domu swego przyjaciela okazało się ze Czop poszedł do szpitala, do Tajemniczej Plugawy - żony. Wasza wyobraźnia nie pojmieści jego zdumienia, kiedy dowiedział się o tym nieszczęsnym fakcie. Tak więc, ciekawy co robi żona w szpitalu, udał się tam, obawiając najgorszego. Kiedy dotarł do szpitala przekonal się ze jego żona urodziła brzydkiego synka, któremu dali na imię Czarny Polip - po tatusiu. Nevciu nie przejął się tym, tylko pogratulował szczęścia i życzył zdrowia, jedak pod tą maską grzecznośći miał pewien złowieszczy plan. Otóż pies Czopa - Zolty, (Zolty, nie Żółty) miał manię na punkcie robienia wypadków. Dlategoż to Nevers postanowił to wykorzystać do niecnych planów, czyli do czynienia zUa! Zua i niedobra! Nie wiedział jednak dokładnie jak ma się do tego zabrać, ale szybko na to wpadł.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kamage
Uzdrowiciel

Dołączył: 19 Lut 2010
Posty: 786
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Ogier
|
Wysłany: Czw 21:15, 08 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Dawno, dawno temu, żył sobie potwór o imieniu Nevers. Pewnego dnia stwierdził, że coś mu nie gra. Rozejrzał się dookoła i spostrzegł, że Funtay kręci mu dupą przed nosem. Przerażony spojrzał w lustro i odkrył, iż wygląda jak pół dupy zza krzaka w ciemną bezksiężycową noc. Jednak zmienił zdanie, był przystojnym brzydalem! Po chwili zreflektował się, że ma na swoim zacnym nosie różowe okulary, na których widok o mało się nie shaftował. Zdziwiony odszedł od lustra, zastanawiając się czemu wszyscy robią z niego jakiegoś pedała. Nagle zadzwonił telefon i Drzewo powiedziało mu, że to wszystko dlatego, że się naćpał. Jego partnerka wciąż kręciła dupskiem jak diwka. Na to on powiedział jej że to nie jest miejsce na takie rzeczy i żeby se polazła. Spojrzał w lustro i stwierdził, że pójdzie do sklepu po piwo. W sklepie zażądali jednak dowodu, a Nevuś jest ponad cywilizację, więc mu go nie wydano w urzędzie. No to jak nie w urzędzie, to pod Biedronką! Pod Biedronką mieli jednak za niskie ceny i Nevek poszedł do Świata Gumisiów. Znudziło mu się Gumisiowanie i poszedł do Świata Boba Budowniczego, kopiąc przy okazji Księżniczkę Kalę po jajcach. Po pewnym czasie i to mu się znudziło, dlatego postanowił pójść do wróżki, aby ta powróżyła mu z fusów po herbacie. Jednak wróżka wywaliła go ze swego namiotu na zbity pysk ponieważ śmierdziało od niego niemiłosiernie, widocznie ktoś zapomniał wziąć rano przysznica. Resztkami sił, podeszł odwiedzić Czarnego Czopa ((c) Dziuń.) - przyjaciela z dziecięcych lat. Kiedy w końcu dowlókł się do domu swego przyjaciela okazało się ze Czop poszedł do szpitala, do Tajemniczej Plugawy - żony. Wasza wyobraźnia nie pojmieści jego zdumienia, kiedy dowiedział się o tym nieszczęsnym fakcie. Tak więc, ciekawy co robi żona w szpitalu, udał się tam, obawiając najgorszego. Kiedy dotarł do szpitala przekonal się ze jego żona urodziła brzydkiego synka, któremu dali na imię Czarny Polip - po tatusiu. Nevciu nie przejął się tym, tylko pogratulował szczęścia i życzył zdrowia, jedak pod tą maską grzecznośći miał pewien złowieszczy plan. Otóż pies Czopa - Zolty, (Zolty, nie Żółty) miał manię na punkcie robienia wypadków. Dlategoż to Nevers postanowił to wykorzystać do niecnych planów, czyli do czynienia zUa! Zua i niedobra! Nie wiedział jednak dokładnie jak ma się do tego zabrać, ale szybko na to wpadł. Tak więc jego plan brzmiał tak:
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|